W naukowym świecie istnieje wiele badań i teorii wskazujących skuteczne techniki opanowania języka obcego, ale też i problemy nurtujące nauczycieli. Najczęściej wymieniane problemy, z którymi borykają się osoby nauczające języków obcych to: bierna znajomość słownictwa i struktur (czyli nieużywanie ich w praktyce), brak koncentracji, powtarzanie tych samych błędów, czy brak motywacji (Biedroń, s.31). Warto podkreślić, że są to problemy dostrzegane przez osoby nauczające u osób nauczanych, czyli mówiąc prościej – nauczycieli u uczniów.

Skąd bierze się motywacja u ucznia? Przez wieki w szkołach ukształtowało się nauczanie pod egzamin. Jako nauczyciel w liceum od lat obserwuję proces powstawania podręczników i dążenie do tego, żeby ten podręcznik odwzorowywał modele zadań egzaminacyjnych. I co z tego wynika na dziś? Każdy uczeń umie (lub będzie musiał umieć) opisać obrazek, bo takie jest jedno z zadań na maturze. Niestety, nie mogę go tego nie nauczyć, ale mogę poszerzyć jego postrzeganie słynnego opisu obrazka poprzez uświadomienie mu, że przecież dane zwroty czy struktury są bardzo uniwersalne i można ich używać w przeróżnych sytuacjach.

Czy to zmieni motywację ucznia? Czy nadal będzie zrzucał odpowiedzialność za swoje sukcesy i niepowodzenia na wrodzone zdolności, szczęście, humor, czy stopień trudności zadań? Jeśli przyjrzymy się dzieciom i temu, w jaki sposób odkrywają świat, z jaką ciekawością i otwartością dotykają, smakują, poznają rzeczywistość, zauważymy również, że ucząc się języka, po prostu go używają. Nie znają reguł (choć po pewnym czasie stosują je bezbłędnie), nie boją się błędów (a przecież często je popełniają) – po prostu się komunikują. Każde zdrowe dziecko prędzej czy później opanowuje swój język ojczysty (czasem więcej niż jeden, jeśli rodzice pochodzą z innych krajów). Czy w takim razie to oznacza, że każde dziecko ma wrodzone zdolności do uczenia się? Oczywiście, że tak. Co się zatem dzieje z tymi zdolnościami potem? Dlaczego niektórzy, kiedy przestają być dziećmi, żyją w przekonaniu, że brak im tych zdolności? Czy one zanikają?

Najbardziej znany podział motywacji na wewnętrzną (intrinsic) i zewnętrzną (extrinsic) (Dӧrnyei) definiuje tę pierwszą jako opartą na ciekawości i czystym zainteresowaniu tym, czego się uczymy. Jest to właśnie ta motywacja, którą obserwujemy u dzieci – motywacja oparta o własne potrzeby. Motywacja zewnętrzna z kolei opiera się na efektach, często zyskach nie do końca związanych z tym, czego się uczymy, np. niektórzy uczą się dla ocen, czy właśnie tylko po to, by zdać egzamin.

Niestety, szkoła to skostniała instytucja, oparta na średniowiecznych zasadach, częściowo zaczerpniętych ze starożytności. Od tamtych czasów przecież upłynęło już wiele stuleci, rozwinęliśmy się w każdej dziedzinie, a szkoła pozostała z grubsza taka sama. Uczymy się dla ocen, zdajemy egzaminy, zapamiętujemy rzeczy, które od ręki dostępne są teraz w internecie. Nic więc dziwnego, że te „wrodzone zdolności”, czyli motywacja wewnętrzna po prostu zostają uśpione. Tak – uśpione. Celowo nie użyłam innego określenia, ponieważ badania na mózgiem dowodzą, że takie zdolności mamy wszyscy, zależy to tylko od tego, czy uczymy się w zgodzie z własną naturą.

A gdyby tak uczyć metod uczenia się, uczyć odkrywać własną naturę i własne potrzeby?

Jednym z najprostszych i najbardziej efektywnych sposobów jest dostosowanie trybu i sposobu nauczania do biostruktury ucznia. Wiele się teraz mówi o indywidualizacji w nauczaniu i aż dziw bierze, że jeszcze prawie nikt zajmujący się oświatą, nie zainteresował się wykorzystaniem trójpodziału mózgu wg MacLeana w nauczaniu. Już od kilkudziesięciu lat dysponujemy wiedzą o tym, jakie zachowania wynikają z dominacji jednej z trzech struktur mózgu: mózgu gadziego, układu limbicznego i nowej kory mózgowej (MacLean).

Wszyscy doskonale wiemy, jak szybko uczy się dziecko i wcale nie dziwi nas fakt, że nie siedzi ono w ławce po kilka godzin dziennie nad książką. Mimo tej wiedzy, trzymamy tych, których chcemy czegokolwiek nauczyć w zamkniętych pomieszczeniach i niewygodnych ławkach, kilkadziesiąt godzin tygodniowo. Oczywiście, odpowiedzią będzie – taki mamy system, w pojedynkę systemu nie zmienimy. Dlatego warto przyjrzeć się trójpodziałowi mózgu i zastanowić się, w jaki sposób wykorzystać jego silne strony, dostosowując istniejący system nauczania do uczniów tkwiących w ławkach szkolnych.

Analiza biostrukturalna istnieje na świecie już od lat 80. ubiegłego stulecia, do Polski dotarła parę lat temu. Jest prosta, niewartościująca i zwyczajnie ułatwia życie na wielu poziomach. To tylko kwestia czasu, gdy dotrze do szkół i zacznie się prawdziwa rewolucja w nauczaniu. Rewolucja ta będzie polegała na tym, że nauczyciel przestanie być wykładowcą, który przekazuje wiedzę i potem jej wymaga, ale będzie przewodnikiem, który tylko wskaże uczniowi drogę, jak się uczyć, a uczeń będzie wybierał, co mu jest potrzebne.

W przypadku języka obcego doskonale wiemy, że nie można się go uczyć wybiórczo, ponieważ sytuacje, w których będzie on nam potrzebny są nieprzewidywalnie różnorodne. Zatem silna motywacja wewnętrzna u ucznia jest niezbędna, żeby sam chciał robić postępy w szybkim tempie. I taki nauczyciel-przewodnik będzie wzbudzać tę motywację, ponieważ będzie znał biostrukturę ucznia. Wykorzystując potencjał dominującej części mózgu ucznia, nauczyciel pomoże uczniowi odnaleźć pierwotną radość z uczenia się.

W związku z tym, że człowiek nie rodzi się z całkowicie dojrzałym mózgiem, wskazane jest, by analizę biostrukturalną przeprowadzać po burzliwym często okresie dojrzewania u nastolatków. Niemniej jednak, kto miał do czynienia z grupką małych dzieci wie, że każde jest inne i że pewne cechy są zauważalne już w pierwszych latach życia. Niezależnie więc od wieku ucznia, odpowiednio przygotowany nauczyciel będzie umiał określić w przybliżeniu biostrukturę swoich podopiecznych i rozpoznać, które z trzech części mózgu są u niego najaktywniejsze: pień mózgu, międzymózgowie, czy kresomózgowie (Schoemen).

Dzięki temu uczeń, u którego dominuje pień mózgu, będzie najczęściej pracował w grupie, będzie wykonywał zadania, które zaspokoją jego potrzebę bycia wśród ludzi, pomagania im. Taki uczeń będzie mógł w pewnym sensie „zadomowić się” w klasie, czując się częścią klasowej społeczności oraz współtwórcą ogólnego sukcesu. Będzie mógł się dzielić swoimi doświadczeniami, opowiadać i wymyślać historie. Będzie się bawił i będzie przychodził do klasy prawie jak do domu – do środowiska, które już zna i które w pewnym sensie sam sobie stworzył wraz z innymi. Jego klasowy „kącik” będzie ciepły, pełen stworzonych przez niego ozdób, zdjęć, obrazków. Nauczyciel będzie dla niego mentorem-przyjacielem.

Uczeń z dominującym międzymózgowiem będzie chętnie brał udział w zadaniach, które polegają na współzawodnictwie. Będzie podejmował wyzwania oraz szybkie decyzje. Spodobają mu się praktyczne umiejętności zdobywane podczas lekcji – takie, które będzie mógł z miejsca wykorzystać. Polubi lekcje, podczas których dużo się dzieje i na których ma możliwość częstego bycia w centrum uwagi. Będzie doskonale pracował w grupie, w której otrzyma funkcję lidera i będzie mógł podejmować decyzje, a także delegować zadania. Kiedy będzie potrzebował pobyć sam, dostanie zadanie, z którym poradzi sobie, jeśli będzie dla niego samego wyzwaniem. W klasie nie będzie potrzebował własnego stałego miejsca, ponieważ będzie mu wolno je zmieniać zależnie od tego, jak się czuje w danej chwili. Nauczyciel da mu możliwość samodecydowania oraz wyboru, będzie go chwalił za jakość, nie za ilość.

A kiedy do klasy wejdzie uczeń, u którego dominuje kresomózgowie, dostanie tyle czasu, ile potrzebuje, żeby „oswoić się” z otoczeniem i zakwitnąć. To on będzie najczęściej pracował samodzielnie, a w grupie będzie lubił pracować, kiedy od niego będzie zależało planowanie i uporządkowanie w zadaniu. Doskonale sprawdzi się w zadaniach, w których będzie mógł wykorzystać fachową wiedzę, czy różnego rodzaju udogodnienia techniczne. Będzie przewidujący, rzeczowy i konsekwentny. Zapyta o szczegóły, żeby precyzyjnie wykonać zadanie. Choć z pozoru uległy, to tak naprawdę uczeń w pełni samodzielny, spodoba mu się praca w klasie, gdzie nikt mu nie będzie przeszkadzał i będzie miał możliwość skoncentrowania się na zadaniu. Zanim coś powie, będzie potrzebował czasu, żeby móc ułożyć takie wypowiedzi, które spełnią jego oczekiwania.

Uczniowie z różnymi dominantami mogą doskonale współpracować i uczyć się razem i od siebie nawzajem. Proces nauczania dostosowany do ich natury wzbudzi ich motywację wewnętrzną, ponieważ będą mieli przestrzeń, by realizować swoje potrzeby. Wzbudzenie takiej motywacji to dopiero początek drogi do sukcesu w uczeniu się i nauczaniu, jednak jakże ważny – bez niego cały proces może być o wiele trudniejszy, a czasem nawet niemożliwy.

 

Autor: Małgorzata Dryl

 

 

 

 

 

 

 

 

BIBLIOGRAFIA:

 

Biedroń Adriana: Czy neurologia ma zastosowanie w dydaktyce nauczania języków obcych? W: Problemy współczesnej dydaktyki języków obcych. Red. Pawlak Mirosław, Derenowski Marek, Wolski Bartosz. Poznań-Kalisz, 2009, s.29-40. [dostęp 05.08.2016] Dostępny w internecie: https://repozytorium.amu.edu.pl/bitstream/10593/1476/1/Problemy%20wsp%C3%B3%C5%82czesnej%20dydaktyki%20j%C4%99zyk%C3%B3w%20obcych.pdf

 

Dӧrnyei Zoltán, Motivational Strategies in the Language Classroom. CUP 2001.

 

MacLean, Paul D. Paul D. MacLean. W: Red. Squire Larry R. The history of neuroscience in autobiography. Vol. 2. W: Society for Neuroscience, 1996. s. 242–275.

 

Schoemen Juergen, Ewolucja Osobowości. Structogram International 2015.

Jestem szczęśliwą kobietą i dumną mamą dorosłego syna. W roli kobiety odnajduję się każdego dnia, szczególnie kiedy zastanawiam się, co na siebie włożyć albo kiedy szukam w torbie kluczy. Jestem córką, przyjaciółką i partnerką. Jestem szefem, który zbyt miękko podchodzi do swojego zespołu. Uwielbiam bycie kurą domową, która piecze chleb, prasuje koszule i gotuje.
Wpisz swój e-mail, aby bezpłatnie pobrać najnowszy numer.

Wpisz swój e-mail, aby bezpłatnie pobrać najnowszy numer.

Będziesz otrzymywał też jako pierwszy powiadomienia o nowych numerach. W każdym momencie możesz się wypisać. Czuj się bezpiecznie. Nie rozsyłamy SPAM-u, bo sami go nie lubimy.

Brawo! Możesz teraz sprawdzić swoją skrzynkę mailową.

Share This